Blog > Komentarze do wpisu
Sezon infekcyjny

Amelka chora. Pierwszy raz w życiu dostała antybiotyk. Od początku października trzy tygodnie siedziała w domu z ręką w gipsie, po jego zdjęciu była dwa dni w przedszkolu i choróbsko... Od maja nie chorowała, ale jak teraz ją chwyciło, to z przytupem ;) Mam nadzieję, że lek jej pomoże i wszyscy wrócimy do normalności ;) Cała rodzina na dyżurach od miesiąca, niania była, ale się zmyła, musimy szukać nowej. A mój Biedakmały głupieje w domu ;)

 

poniedziałek, 05 listopada 2012, patekku1

Polecane wpisy

  • Zaczęły się kłótnie...

    Myślałam, że nas to jakimś cudem ominie, ale nie... ;) Amelka zaczęła wykłócać się o ubrania. Poza uparcie noszoną czapką z daszkiem przez całe lato, nie wykazy

  • Mój przedszkolak

    Amelka od blisko dwóch miesięcy jest przedszkolakiem. Poza dwoma porankami, kiedy płakała przy pożegnaniu, biegnie do niego w podskokach. Na początku zostawała

  • Dostała się

    do przedszkola! Jezu, ale były nerwy... To jest jakiś horror z tymi przedszkolami. Jak o tym słyszałam, zanim pojawiła się Ami, myślałam, że ludzie przesadzają

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/11/05 20:44:10
zdrowia dla Amelki! uroki przedszkola ;-(

cztery latka i pierwszy anytbiotyk? o masz, a my pierwszy dostaliśmy jak mały miał kilka miesięcy i potem jeszcze wiele wiele razy, no ale to przez te jego nieszczęsne uszy. całe szczęście, że rurki pomogły.
-
2012/11/05 23:17:25
Wspolczuje. Moja Hania drugi tydzien w domu i juz ja nosi, a co dopiero tak dlugo.
Dlugo sie uchowala bez antybiotyku. Moja tylko 2,5 roku i wlasnie w sobote wziela pierwszy raz.
A co Amelka zrobila z reka?
-
2012/11/06 07:16:09
Zebra: no jakoś nam się udało bez antybiotyku się uchować do tej pory. Powiem ci po cichu, że wierzę w to, że pomogło długie karmienie piersią ;)

Misiadło: złamała rękę, prawą. Spadła z kanapy podczas wygłupów. Na szczęście bez przemieszczenia. Zdrówka dla Hani!
-
2012/11/06 11:19:04
Ja narzekałam, że moje dzieci chorują, ale z drugiej strony - to tylko katar i kaszel, póki co (ten sezon) mamy bez antybiotyku.
A Szymon zaczął z grubej rury - jak miał miesiąc wylądowaliśmy z zapaleniem płuc w szpiatlu. Straszyli mnie, że antybiotyk będzie brał non stop po takiej chorobie, ale na szczęscie od tego czasu nie brał ani razu, a ma już rok i 8 miesięcy :)
-
2012/11/06 22:14:24
A ja tylko o tym gipsie myślę, taki zwykły upadek? aż mnie ciarki przeszły, bo u mnie niedługo na sufit wejdą z wygłupów...
Niech zdrowieje szybko! :)
-
2012/11/07 08:53:26
a u nas chorobowa rotacja :) w październiku chodziła cała ekipa sztuk 4 do swoich instytucji przez całe 2 tygodnie i nawet się do tego zaczełam przyzwyczajać, ale przed Wszystkimi Świętymi znów "posypali się" Julek z Misiem. Jutro mam nadzieję wszyscy ruszą do żłoba i przedszkola.
Kurcze moi tak buszują, że boję się, ze zostanę stałą klientką gipsowni już w niedługim czasie.
pozdrawienia dla chorowitka :)
-
2012/11/08 10:44:00
Zdrowia dla Amelki! Bidulka, gips teraz antybiotyk, eh ...
-
2012/11/08 17:19:47
Czy-Jest: dzieci się szybko regenerują - wbrew oczekiwaniom lekarzy ;) na szczęście!

MałaMi: no, taki głupi upadek... :( nie przewidzisz i nie uchronisz...

Kika: a ja narzekam na moją jedną... ;)

Norr: dzięki :)