Blog > Komentarze do wpisu
Czy wy też tak macie?
Kupujecie dziecku książki w ilościach hurtowych, zakładając, że będą to przyszłe prezenty na różne uroczystości, a potem, po kolei, wszystkie je dziecięciu dajecie, bo sami nie możecie się doczekać lektury?
;-)
czwartek, 19 stycznia 2012, patekku1

Polecane wpisy

  • Mój mały czytelnik

    Amelka nadal kocha książki. Co nas niezmiernie cieszy. Nie lubi księżniczek, kucyków, Barbie i klasycznych disneyowskich produkcji, więc książeczki wybiera równ

  • Amelka w bibliotece

    Zapisałam Amelkę do biblioteki. Od paru lat w niej nie byłam, bo jakoś mi nie było po drodze. A w dziale dziecięcym nie byłam od dziecka. A nie, nieprawda. Była

  • Amelka czyta

    Od kilku miesięcy nie ma już na naszych półkach książeczek dla maluchów. Pożegnaliśmy te z fakturami i te z okienkami i te dźwiękowe, plastelinkową serię Obrazk

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/01/22 21:15:42
mam dokładnie tak samo :))))
-
2012/01/23 14:51:29
tak :-)
-
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2012/01/30 13:04:55
od 10 lat
-
2012/02/13 15:56:53
Ja mam zupełnie odwrotnie. Chowam, bo chcę być konsekwentna, a potem zapominam i za chwilę się okazuje, że np. książeczka z pięknymi magnesowymi literkami już wcale nie jest taka atrakcyjna dla rozczytanej pięciolatki :(
Dlatego staram się zmieniać taktykę - kupuję mniej i daję od razu :)
-
2012/02/14 13:19:33
Caramellita: ja mam tak z ciuchami, często chowam, a jak wyjmę to są na córkę za małe :)
-
2012/02/14 19:58:08
Ja też tak miałam (czasami :)), dopóki się jeszcze dało coś ukryć przed moją strojnisią :)
Teraz muszę stosować niezłe wybiegi, jak chcę coś przemycić (np. od Mikołaja :))
A tak naprawdę, to najczęściej sama chcę by przymierzyła, by sprawdzić, czy nie za małe przypadkiem kupiłam i ... popodziwiać ('skrzywienie' mamy :))